Dla bydła
Polska to kraj mlekiem płynący. Polscy hodowcy bydła mlecznego w całej Europie słyną jako mleczarscy potentaci. Dysponują stadami o bardzo dobrym potencjale genetycznym, który warto właściwie wykorzystać. Można to osiągnąć poprzez zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków środowiskowych. Ważne jest zagwarantowanie krowom jak najlepszych warunków mikroklimatycznych (dopasowanych do potrzeb gatunku, grupy technologicznej), znaczenie ma też odpowiednia higiena w oborze.
Kluczowym elementem sukcesu w produkcji mleczarskiej jest żywienie. Jest to zagadnienie, nad którym warto pochylić się dłuższą chwilę.
Należy mieć świadomość, że każde stado jest inne, każde otrzymuje inne pasze objętościowe, które zazwyczaj są paszami pochodzącymi z danego gospodarstwa, są „dziełem” hodowcy. Ich jakość to wypadkowa wielu czynników – m.in. warunków glebowych, pogodowych, składu botanicznego runi, użytej odmiany kukurydzy kiszonkarskiej, zastosowanej technologii zakiszania. Mnogość czynników wpływających na jakość pasz stanowiących podstawę żywienia bydła sprawia, że systematyczne badanie składu sianokiszonek, kiszonki z kukurydzy jest koniecznością. Dzięki takiej analizie możliwe jest bardziej precyzyjne dopasowanie pasz treściwych do potrzeb stada.
Warto jednak podkreślić, że nawet najlepsze pasze objętościowe, treściwe nie pozwolą na pełne wykorzystanie potencjału genetycznego bydła jeśli stado wyróżnia się nieoptymalną zdrowotnością. Krowy to prawdziwe mleczne fabryki, które wymagają ciągłego wspierania, by pracować pełną parą możliwie długo. Sukces produkcyjny wymaga holistycznego podejścia. Wysoka wydajność w dużej mierze zależy od tego czy udało się uniknąć biegunek u cieląt, czy dawka żywieniowa dedykowana dla krów zasuszonych spełniała warunek równowagi anionowo-kationowej. Nie jest się w stanie uzyskać rekordowych wydajności jeśli nie zadba się o jakość stosowanych pasz, jeśli obecne w nich mikotoksyny wpłyną negatywnie na funkcjonowanie wątroby. Dlatego tak ważne jest myślenie perspektywiczne. Dzięki odpowiedniej profilaktyce możliwe staje się uniknięcie kryptosporydiozy, kokcydiozy cieląt. Zastosowanie właściwych działań zapobiegawczych daje szanse na zmniejszenie ryzyka chorób układu oddechowego, które są bolączką wielu hodowców bydła.
Naszym znakiem rozpoznawczym są dodatki paszowe o najwyższej koncentracji składników aktywnych. Dzięki temu stosuje się je w niewielkiej dawce. Na uwagę zasługują również ich właściwości, potwierdzone przez hodowców z kilkudziesięciu krajów. Dają one możliwość obniżenia liczby komórek somatycznych (LKS), poprawy kondycji racic. Stosowne są w sytuacji pojawienia się stanów zapalnych, redukują problem ketozy i stłuszczenia wątroby. Proponujemy rozwiązania takich problemów jak kolibakterioza u cieląt, słabe tempo wzrostu osesków. Wiemy, co zrobić, gdy stosowana pasza traci na jakości, gdy się zagrzewa i rośnie ryzyko rozwoju grzybów pleśniowych, lub gdy jest już zanieczyszczona mikotoksynami. Nie straszne są nam upalne lata, które sprzyjają spadkom wydajności i kwasicy. Wiemy, co zrobić gdy u opasów pojawiają się zachowania agresywne, i gdy potrzebne jest odrobaczanie.